Sernik to jedno z tych ciast, które wszyscy znają, ale niewielu potrafi przygotować naprawdę dobrze. Nie bez powodu – wymaga precyzji, cierpliwości i odrobiny wyczucia. W BonBon traktujemy go bardzo serio – to nasz klasyk i jeden z wypieków, który zawsze budzi emocje.
Zaczynamy od wyboru odpowiedniego twarogu – nie używamy gotowych mas sernikowych. Twaróg mielimy sami, dwukrotnie, żeby uzyskać idealną, aksamitną konsystencję. Dodajemy jajka, masło, wanilię i odrobinę soku z cytryny. Żadnych sztucznych aromatów, żadnych dróg na skróty.
Sernik pieczemy powoli, w niskiej temperaturze. Nie lubi pośpiechu. Po upieczeniu nie wyjmujemy go od razu – zostaje w piekarniku jeszcze przez chwilę, by nie opadł i nie popękał. To małe rzeczy, które robią wielką różnicę. Efekt? Delikatny, kremowy środek i złocista, lekko przyrumieniona góra.


